piątek, 5 grudnia 2025

I nie śmieszno i straszno


Na dom w Wyrykach-Wola rano 10 września br. jak oficjalnie informowano miał spaść dron zza wschodniej granicy. Okazało się to nieprawdą. Po 6 dniach „Rzeczpospolita” sprostowała, była to rakieta wystrzelona z polskiego myśliwca. Dobrze, że na dom nie spadł cały myśliwiec. Myśliwce pilotują np. żony celebrytów takich jak Szymon H. (peel 2001) itp... Polowanie na drony myśliwcami to nietrafiony pomysł, dowodzący braku obrony przeciwdronowej. W dniach 12-16 września za pobliską granicą były manewry wojskowe „Zapad” i w odpowiedzi na nie m.in. wycofano patrolowanie pogranicza przez samoloty wojskowe. Zatem zostaliśmy bez żadnej obrony przeciwpowietrznej nawet tej, która „pomyliła się” i ostrzelała dom w Wyrykach-Woli.

Całymi latami polskie F-16 nie były uzbrojone i latały „szkoleniowo”.

Mieszkańcy ostrzelanego domu (para emerytów) zimuje w lokalu zastępczym ponieważ tzw. emoen [Władysław K.-K. (pesel)] do tej pory „proceduje” obiecany nowy dom i zadośćuczynienie...

Gdy wrześniowe walki trwały nad naszym głowami tzw. pol...a obywatelska celem „wykazania się” przed tzw. ko...icją obywatelską wystawiła tzw. su. na kog. przy wszystkich drogach dojazdowych do większych miejscowości pogranicza oświetlając dronom drogę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz